Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

0

Aktualności

Przyducha

Aktualności | 2010-02-03 | Publikujący: Okręg PZW w Poznaniu

Przyducha na stawie

Zjawisko przyduchy w rybactwie

 

Przyducha jest zjawiskiem polegającym na spadku zawartości tlenu w wodzie. Powodem jej występowania mogą być różne czynniki. Aby wyjaśnić to zagadnienie musimy zdać sobie sprawę, skąd bierze się tlen rozpuszczony w wodzie. Głównym źródłem tego gazu w wodzie jest fotosynteza przeprowadzana przez roślinność zanurzoną oraz fitoplankton. Natomiast rośliny wynurzone, często nazywane roślinnością twardą, nie powodują natlenienia wody, ponieważ uwalniają tlen tylko do atmosfery. Bardzo ważnym czynnikiem jest rozpuszczalność tlenu w wodzie, zależy ona od temperatury, ciśnienia oraz zasolenia. Przykładowo w temperaturze 0o C nasycenie wody tlenem jest możliwe w prawie dwukrotnie większej ilości niż w temperaturze 30o C. Zawartość tlenu w wodzie nie jest stała, ale podlega ciągłym wahaniom (zarówno dobowym jak i sezonowym). W ciągu doby najwyższe stężenia tlenu w wodzie występują w godzinach popołudniowych, natomiast najniższe wczesnym rankiem. Związane jest to z cyklem życiowym roślin - okres najlepszego oświetlenia jest jednocześnie okresem produkcji tlenu. Nocą, kiedy tlen nie jest produkowany ale wykorzystywany, również przez rośliny, jego stężenie w wodzie maleje. Natomiast najwyższe stężenie tego gazu w zbiornikach wodnych w ciągu roku występuje wiosną. Wiosną i jesienią obserwujemy również zjawisko mieszania się całego słupa wody w zbiornikach, w których latem i zimą występuje stratyfikacja termiczna (dotyczy to zbiorników głębszych niż stawy) i jednocześnie występowania podobnych stężeń tlenu zarówno tuż przy powierzchni jak i przy dnie. To zjawisko dotyczy głównie jezior, stawy są zbiornikami o głębokości nie wystarczającej z reguły na wytworzenie się latem stratyfikacji termicznej.

 

Rozróżniamy przyduchy letnie i zimowe.

 

Przyducha zimowa jest spowodowana ograniczoną produkcją tlenu i rozkładem resztek organicznych, co dodatkowo obniża stężenie tego gazu w wodzie. Gruba warstwa śniegu występująca na pokrywie lodowej ogranicza ilość światła i intensywność fotosyntezy, a także uniemożliwia wymianę gazową między wodą a powietrzem. Dodatkowo zamarzające doprowadzalniki lub wręcz brak dopływu świeżej wody przyspieszają spadek ilości tlenu w wodzie i w konsekwencji wystąpienie przyduchy. Co zrobić, żeby zminimalizować prawdopodobieństwo wystąpienia tego zjawiska w naszym zimochowie? Przede wszystkim należy pamiętać o właściwym przygotowaniu zimochowów przed nastaniem zimy. Najdokładniej jak tylko możemy usuńmy resztki organiczne z dna stawowego, dobrze zdezynfekujmy dno przed zalaniem stawu, udrożnijmy doprowadzalniki, nie przekraczajmy obsad ryb. Pamiętajmy również, że roślinność twarda powinna być wykoszona i usunięta ze stawu.

 

Przyducha dusi

 

Wędkarze alarmują, że w jeziorach masowo giną ryby. Szczególnie płytkim akwenom zagraża przyducha, czyli brak tlenu w wodzie. A specjaliści ostrzegają, że najgorsze dopiero przed nami. Najgorsze, że niewiele można na to poradzić - zima ciągle nie chce ustąpić.

 

Aby do wiosny

 

Przyducha - spadek ilości tlenu w wodze. Przyczyna - długa, mroźna zima. Lód na jeziorach ma miejscami pół metra grubości i promienie słońca nie są w stanie przebić się do głębszych partii wody, więc podwodna roślinność nie wydziela tlenu. I katastrofa gotowa, z braku tlenu zaczynają ginąć ryby. Może dojść do sytuacji, że wyginą wszystkie żywe organizmy. - Tak było kilka lat temu w jeziorku Starodworskim w Olsztynie przypomina dr Andrzej Skrzypczak z katedry Rybactwa Jeziorowego Jeziorowego Rzecznego UWM w Olsztynie. Po kilku latach zabiegów, naukowcom ZWM uda się odtworzyć rybostan w tym jeziorze. (.) Tak ciężka zima może spowodować ogromne straty, a o skali przyduchy będzie można powiedzieć jak zejdą lody. Może się więc zdarzyć, że po zejściu lodu z jezior na ich brzegach pojawią się setki ton martwych ryb.

 

Ratunek w przyrodzie

 

W miarę bezpieczne są ryby w wielkich i głębokich jeziorach i tych, przez które przepływają rzeki. Znacznie gorzej z małymi i płytkimi zbiornikami. W nich deficyt tlenowy pojawia się bardzo szybko. (.) Wędkarze wykuwają dziury w lodzie, ale to niewiele daje. Dr Skrzypczak radzi polewać lód wodą, dzięki czemu robi się bardziej przejrzysty. - Wtedy światło przedostanie się do wody i rośliny będą mogły przeprowadzić proces fotosyntezy - wyjaśnia. Tyle tylko, że nie da się tego zrobić na dużych powierzchniach. Część fauny i flory jezior jest więc skazana na zagładę. Przyducha zabija najpierw ryby małe i mniej cenne - głównie małą płoć. Później ginie szczupak i inne cenne gatunki. Najbardziej wytrzymałe są karasie i liny, ale nawet one zginą, jeśli w wodzie zupełni zabraknie tlenu.(.)"

 

Zapobieganie

 

Jak będzie w tym roku, niedługo zobaczymy. Jednakże warto się już teraz przygotować na najgorsze. Wiele zbiorników można uratować przed przyduchą. Po intensywnych opadach śniegu warto odgarnąć go pasami o szerokości 2-3 metrów, tak aby naświetlić wodę pod lodem i pobudzić fotosyntezę. Ponadto w celach kontroli zachowania ryb powinniśmy wykuć przeręble na dopływie i odpływie oraz na środku stawu. Przeręble pozwalają również na pobieranie próbek wody do analizy parametrów fizykochemicznych.

 


Źródło:
Przegląd Rybacki 3/2006
Artykuł w Lubuskich Aktualnościach Rolniczych nr 8/2006
Artykuł Rafała Wanata z LODR Kalsk http://www.lodr.pl/index2.php?option=com_content&do_pdf=1&id=815
http://www.akwatech.pl/ryby-sie-dusza

 

 

Poleć znajomemu

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.