Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

0

Aktualności

NTO donosi - Chcą nam zamknąć Turawę na lato

Aktualności | 2013-12-12 | Publikujący: Okręg PZW w Opolu

Gospodarz Jeziora Turawskiego chce z niego spuszczać wodę już w lipcu. To będzie katastrofa dla turystów, właścicieli ośrodków wypoczynkowych, restauratorów i wędkarzy.
- Nie po to zainwestowaliśmy w ostatnich latach ponad 20 milionów złotych w infrastrukturę związaną z jeziorem i turystyką, żeby już w lipcu zamiast jeziora mieć plażę - denerwuje się Waldemar Kampa, wójt Turawy. - Jak trzeba będzie pójdę do sądów, poruszę niebo i ziemię, zrobię wszystko, by zarządca jeziora oddał nam zainwestowane pieniądze. Bez wody nikt tu biznesu nie zrobi.
Co tak zdenerwowało wójta Turawy? Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu ma rozpocząć spuszczanie wody ze zbiornika już w drugiej połowie lipca. To wytyczne Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Opolu. Chodzi o to, by odsłonić błotne żerowiska dla ptaków. Takie są bowiem wymogi programu Natura 2000, który obejmuje również Turawę.
Od kwietnia do 20 lipca w zbiorniku ma być utrzymywana pojemność 67,8 mln metrów sześciennych. Ma to umożliwić przystosowanie do składania jaj, rozrodu i chowu rybitwom oraz zausznikowi. Po tym terminie woda musi być spuszczona do poziomu 52 mln metrów sześciennych. Chodzi o odsłanianie błotnistego dna i udostępnienie żerowisk dla ptaków. Pod koniec sierpnia woda ma mieć poziom 38 mln, we wrześniu 26 mln, natomiast pod koniec października w jeziorze ma być nie więcej niż 16,5 mln metrów sześciennych wody.
- Ale w lipcu sezon trwa w najlepsze. Nikt nie myśli o ludziach, którzy spędzają tu urlopy, amatorach sportów wodnych, właścicielach ośrodków wypoczynkowych, restauratorach, czy wędkarzach. To nie jest w porządku - mówi Waldemar Kampa. - Z drugiej strony wszyscy martwią się ptakami, ale rybami w jeziorze już nie.

Więcej o tej bulwersującej sprawie w czwartkowym wydaniu Nowej Trybuny Opolskiej.

Przedruk ze strony Nowej Trybuny Opolskiej.

Poleć znajomemu

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (5)

  • zlowilemrybe Data dodania: 5 lat temu Oceń: 0 + / -

    Moze pora wynając dobrego adwokata i zrobic "pozerw zbiorowy" do sadu.
    Mysle , że my jako wedkarze bylibysmy za a i nie jeden z osrodków działajacych na Turawie by sie do tego przyłaczył . Może Wojt Gminy tez bedzie za .
    Ale kogo mamy sadzic ?
    -Skarb Panstwa(własciciel zbiornika)
    -RZGW Wrocław( zarzadzajacy zbiornikiem)
    -RDOŚ Opole ( to jest najlepsza instytucja ktora podejmuje decyzje na podstawie 5- moze 10 fanatyków biegajacych z aparatami po brzegach jeziora )
    Nie wiem ile wedkarzy z calego wojewodztwa by sie podpisalo ale mysle ,że 100 osob by sie znalazło .
    Nie wiem czy urzednicy z RDOŚ przeliczyło ile zgineło ryb w zatokach J. Turawskiego
    Jak tym Paniom lub Panom z RDOŚ nie zależy na rybach to rozumiem a ile zgineło malrzy i rakow .
    Pomine Ośrodki Wypoczynkowe, Bary, Restauracje , Wypozyczalnie Sprzętu Pływajacego ktore są prywatne i w ogole nie interesują instytucje Panstwowe.
    Przepraszam bo tu sie troche pomyliłem :
    -mamy na terenie J. Turawskiego Dom dziecka i Zakład Karny dla Kobiet(chyba najsłyniejszy w mediach i najlepiej wyposarzony)-wszystkie media o tym mowiły
    A gdzie ryby jeziora sandacz leszcz okon
    O tym media niestety nie napiszą

  • Szczygielski Adam Data dodania: 5 lat temu Oceń: 5 + / -

    pzwotmet

    Jerzy masz 100% racji. Jednak w Twojej wypowiedzi brak inicjatywy. Wszystkie sprawy związane z urzędnikami w naszym województwie są zawsze rozstrzygane na ich korzyść, mówiąc krótko PZW się z nimi układa mimo że jest naruszany nasz interes.(pogłębianie Odry itp). Pokażmy wreszcie URZĘDASOM że 24000 członków to armia ludzi, zbierzmy podpisy i rzućmy tam gdzie należy. Przypomnijmy im że idzie rok wyborczy.
    Jerzy ciężki temat dla Ciebie. Przekonaj do tych działań prezydium ZO PZW w Opolu i to szybko.

  • arnie Data dodania: 5 lat temu Oceń: 4 + / -

    arnie

    Pseudoekolodzy to państwo w państwie.

  • nysa79_team Data dodania: 5 lat temu Oceń: 3 + / -

    Witam! Z tym spuszczaniem wody to nie nowość! Przecież w tym roku było dokładnie tak samo! Od połowy wakacji woda była spuszczana w bardzo szybkim tempie, a w listopadzie osiągneła poziom tak niski że od lat takiego nie pamiętam. Do tego wysokie temperatury utrzymujące się przez dłuższy czas w okresie letnim spowodowały bardzo duży (nawet jak na turawę) zakwit wody. W wyniku tak szybkiego i dużego ubytku wody w jeziorze w wielu zatokach pozostało setki tysięcy ryb które na skutek braku tlenu zdechły lub zostały pożarte przez czaple. Mój kolega niterweniował nawet w tej sprawie w ZO telefonuąc do dyrektora Pana Jakuba Roszuka,ale niestety w tej sprawie nie zrobiono nic. Otrzymał on jedynie informacje że to przez ptaki i to jest wina ornitologów. Jeżeli RZGW będzie nadal tak GOSPODAROWAĆ to choć by ZO Opole wydało 100 milionów złotych na zarybienia to turawie i tak będzie groźić katastrofa ichtiologiczna. Jak by tego było mało to na wiosnę ktoś z ZO wpadnie na pomysł żeby odłowić jeszcze 10ton leczczy i pozostanie nam wypad do turawy-ale tylko na gżyby,bo ryb już tam nie będzie.

  • Kozłowski Jerzy Data dodania: 5 lat temu Oceń: 4 + / -

    jurkoz

    Myślę , że użyte w tekście słowo „gospodarz” jest dużym nadużyciem. Gospodarz bowiem według powszechnego rozumienia to człowiek, któremu na sercu leży dobro powierzonego mu w opiekę mienia. Czy można wobec tego użyć tego określenia wobec kogoś kto świadomie dokonuje dewastacji i zniszczenia wszystkiego co zostało mu powierzone. Bezmyślna machina urzędnicza RZGW asekurując swe tyłki zrobi wszystko oprócz zmuszenia się do myślenia. A przecież można wszystko pogodzić. Zabezpieczenie przeciwpowodziowe z rozrodem zarówno ptaków jak i ryb nie zapominając również o turystyce . Można lecz warunkiem jest włączenie „myślenia”! Niestety, nie jest to, jak widać z powyższego przypadku łatwe. Urzędnicza brać boi się tylko krzyku i dla świętego spokoju zrobi wszystko by móc spokojnie spać na swych stołkach. Zacznijmy krzyczeć. Ornitolodzy krzycząc, że krzywda dzieje się ptakom zostali wysłuchani. Pora wobec tego na krzyk ichtiologów, wędkarzy, właścicieli ośrodków i turystów. J.K